
8.05 2009 ŁÓdź @ k50
Biała Gorączka
Antidotum
Dzieci Z Beczek
start 20 wjazd 13
+ ve.grill i t d.
http://myspace.com/vlodz




8 squatters from Poznan were arrested today morning during an eviction of a new punk squat in Poznan city centre (the building was squatted for 2 months).
The people arrested were not only the squatters from this squat but also people from Poznan's oldest squat Rozbrat (www. rozbrat. org), who came to support them. There is a picket in front of the cop station taking place right now. The eviction of the squat was announced by cops few days ago, but it was also illegal, they had no warrant to come into the building. Media were called and they filmed everything.
The cops told the people showing solidarity that if they protest in front of the cop shop then the arrestees will be kept inside longer. Also, there are 10 people demonstrating in front of the police station so they are fully legal, as only gatherings of over 15 ppl can be called illegal in Poland.
The cops really want to threaten all the comrades involved, but I don't think they will succeed.
All of the squatters got charged with a breach of house peace. They are being released already or should be released soon.
Aktualizacja g. 14:10: O godzinie 13 pod komisariatem w Rudzie Śląskiej odbyła się pikieta w obronie zatrzymanych, zorganizowana przez środowisko anarchistyczne. W pikiecie wzięło udział około 30 osób. Wobec aresztowanych zostało uruchomione postępowanie prokuratorskie, ale mają jeszcze dziś zostać wypuszczeni na wolność.
***
Wczoraj trzy osoby zostały aresztowane podczas próby squatowania nowego budynku. Obecnie przebywają na komisariacie nr. 2 w dzielnicy Wirek, na ul. Pocztowej. Zatrzymani mają zostać oskarżeni o włamanie.
Dziś w południe pod komisariatem planowana jest demonstracja o ich uwolnienie. Telefon na komisariat to: (32) 2420579
Aktualizacja: Dziś po godzinie 14.00 do biura Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) w Poznaniu przyszli skłotersi którzy wczoraj zostali nielegalnie eksmitowani z budynku przy ulicy Żydowskiej. Zażądali, aby wpuszczono ich do zajmowanego wcześniej lokum i protestowali przeciwko eksmisjom na bruk. Przed godziną 16.00 okupacja biura zakończyła się, skłotersi opuścili je dobrowolnie. Na miejsce zdarzenia przybyło kilkudziesięciu uzbrojonych funkcjonariuszy policji, którzy zagrozili użyciem siły. Bezdomni ze skłotu przy ulicy Żydowskiej nadal pozostają bez dachu nad głową.
W czwartek w godzinach przedpołudniowych policja, bez wymaganego nakazu, wkroczyła do pustostanu przy ulicy Żydowskiej w Poznaniu, który od listopada był zajmowany przez kilku bezdomnych. Policja zatrzymała wszystkich mieszkańców skłotu i działaczy poznańskiej Federacji Anarchistycznej, którzy przyszli wspierać skłotersów. Do aresztu trafiło w sumie 8 osób. Pod komisariatem odbyła się akcja solidarnościowa, o godzinie 13.00 zaczęli wychodzić pierwsi zatrzymani.
Budynek, z którego eksmitowano bezdomnych, należy do miasta. Eksmisji dokonano pomimo braku postanowienia sądu i obowiązującego "okresu ochronnego". Po eksmisji administrator, nakazał zamurowanie wszystkich wejść do budynku. W trakcie eksmisji doszło do przepychanek pomiędzy policją i anarchistami oraz skłotersami z Rozbratu, którzy przyszli wesprzeć mieszkańców skłotu.
Straż Miejska i policja działać miały w odpowiedzi na zawiadomienie ze strony zarządcy budynku. Zatrzymanych oskarżono o wołanie i naruszenie „miru domowego”. Jednak żadnego włamania nie było. Opuszczony budynek był otwarty i niezabezpieczony. Jeszcze kilka tygodni temu Straż Miejska oferowała skłotersom koce. Ewikcji dokonano zatem nielegalnie, bez wymaganego postanowienia sądu i w okresie kiedy eksmisje są zabronione.
Jeszcze wczoraj (21 stycznia) w wywiadzie dla Gazety Wyborczej wiceprezydent miasta Poznania, Maciej Frankiewicz, oferował się z pomocą dla mieszkańców skłotu Rozbrat. Dzień później służby jemu podlegające dokonały nielegalnej eksmisji na Żydowskiej.
Budynek przy ulicy Żydowskiej ma podlegać programowi tzw. rewitalizacji, czyli najprawdopodobniej zostanie podniesiony jego standard, a mieszkania sprzedane na wolnym rynku osobom które będzie na nie stać. Władze miasta, w ten sposób pozbywają się "balastu" (z odpowiednim zyskiem) jakimi są dla nich mieszkania komunalne.